piątek, 17 lipca 2015

Tanie urodziny nastolatki...

Bycie samotnym rodzicem, bądź też po prostu rodzicem, to ogromny wydatek. Człowiek chce dać dzieciom wszystko to, co najlepsze, czego samemu w życiu się nie miało. Ciuchy, prezenty, gadżety, technologiczne nowości czy też edukacja pochłaniają majątek.Trzeba nieźle się nagimnastykować, żeby nasz domowy budżet nie został zachwiany. 

Ale do rzeczy. Urodziny to coroczna zmora rodziców pod względem finansów. Nowocześni rodzice wyprzedzają się w coraz to rozmaitszych pomysłach. Łyżwy, basen, kręgielnia, klub, parki rozrywki to już codzienność, nic nowego, nic zaskakującego. Jednak cena może przyprawić o zawrót głowy. A tak na marginesie, pomijając kwestie finansową - czy trzeba dzisiaj wyprawić urodziny w jakimś cool miejscu, żeby dobrze się bawić??

Moja córka w tym roku skończyła 14 lat (Boże, jak ten czas leci). Myślałyśmy nad wieloma pomysłami, jednak zdecydowaliśmy się na imprezkę urodzinową w domu. Dzięki córeczko. Wszak w domu nie znaczy nudno. Dziesięcioro nastolatków pod jednym dachem - to nie może się nie udać.

Zrobiłyśmy nasza polską, tradycyjną sałatkę warzywną. Przygotowałyśmy grilla oraz kupiłyśmy małego torta (nie, jak co roku ogromniastego, którego spożywało się tydzień po imprezie). Nie zabrakło również słodkich przekąsek, chipsów, napoi i soków oraz upieczonych kotletów. Byłyśmy w wielkim szoku, bo jedzenia zostało a wszyscy byli najedzeni do syta.

Ogólnie koszt tych urodzin wyniósł mnie Ł50 /ok 250zł, miejsce plus jedzenie, był mniejszy w porównaniu z innymi opcjami o:

*kręgle - Ł70 / ok 350zł, sama gra...co najmniej Ł20/100zł w kieszeni

*basen  Ł46 / ok 226zł,  tylko basen...Ł4/20zł na stracie, ale tu musiałabym kupić młodzieży jedzenie dodatkowo

*łyżwy  - Ł54 / ok 270zł,tylko łyżwy....minimum Ł4/20zł w kieszeni

*park rozrywki  - Ł290  / ok 1450zł, tylko wstęp....bezkonkurencyjne "AŻ" Ł240/1200zł w kieszeni.


Urodziny nie ujmują niczemu i nikomu a dzieciaki zadowolone. Każdy zapewnił, że dawno się tak nie bawił i że gdy będzie taka możliwość to wrócą za rok :) Mój portfel też przeżył a domowy budżet nie został zbyt naruszony przed zbliżającymi się większymi imprezami w rodzinie.