środa, 29 lipca 2015

Czego nie należy mówić samotnym mamom..

Druga część, jak nie doprowadzić samotnej mamuśki do furii. Tym razem przedstawię Wam listę, czego NIE NALEŻY POD ŻADNYM POZOREM mówić samotnej mamuśce.

Przepraszam, jeśli momentami zrobię się nieco agresywna, ale inaczej nie potrafię...

1.Dzieci potrzebują ojca, żeby mieć męski wzorzec.
Tak, zgadzam się, ale jeśli ojciec ma to głęboko gdzieś, to uwierz, wzorcem może być dziadek albo wujek czy przyjaciel rodziny. Dziecko z takiej rodziny wyrośnie również na pełnowartościowego człowieka.


2.Czy wiesz, co to antykoncepcja?
Kurde, przecież to nie był mój plan, by zostać samotną matką!!! Kiedy rodziłam dzieci byłam w związku, który przejawiał pozytywne widoki na przyszłość.

3. Bardzo mi przykro...
A mnie nie jest przykro. Mam cudowną trójeczkę obok siebie. Codziennie dają mi konkretnego kopa do działania.  Kocham, kocham, kocham.... A poza tym potrafię zrobić rzeczy, których nigdy nie zrobiłabym w związku - malowanie, zmiana koła, przybicie gwoździa. Muszę być samowystarczalna, także jeśli coś nie wyjdzie, mogę mieć pretensje tylko do siebie.


4.Ja też jestem samotną matką. Mój mąż pracuje całe dnie/wyjechał w delegację na tydzień.
Nie!!!!!!!!!!! Nie jesteś samotną matka, tylko czujesz się samotnie podczas nieobecności męża. On wraca w końcu do domu, przyniesie wypłatę, weźmie dzieci na 30 minut na spacer, przytuli dzieci, obejrzy z nimi bajkę, pomoże w porządkach czy choćby przytuli i pocieszy. Więc przestań pieprzyć, że tak, jak ja jesteś samotną matką!!!!


5.Mogłabyś posprzątać swój dom/ auto.
Matko jedyna!!! Mam dwóch małych chłopaków w domu i jedną nastolatkę. Pracuje, piorę...... maluję dinozaury, chodzę z dziećmi do parków, na plac zabaw..... zaprowadzam/odbieram dzieci ze szkoły....i znowu gotuję, prasuję......odrabiam z dziećmi zadania domowe, uczę je grać w piłkę, jeździć bezpiecznie na rowerze, pisać, czytać, języka polskiego, angielskiego..... Do tego przytulam ich, oglądam z nimi bajki, czytamy wspólnie książki. Więc do cholery czasami mogę nie mieć czasu, ochoty..

6.Wyglądasz na bardzo zmęczoną.
Serio?? Mimo wszystko nie chcę tego słyszeć. A wiesz, dlaczego tak wyglądam?? Bo jestem zmęczona.  Czy dlatego nie powinnam wychodzić z domu? Jestem samotną matką i do pewnego czasu jest to nieodłączna część bycia samotnym rodzicem.

7. Znowu wzięłaś wolne, chorobowe, bo dziecko....chore
Jeśli nie ja wezmę to kto?? Jestem mamą i moje dzieci są dla mnie najważniejsze. Nikomu nic do tego, ile pracuję i kiedy biorę wolne.


8.Z kim zostawiłaś dzieci?
Ale że co?? Że niby nie powinnam wyjść z przyjaciółmi, nie powinnam się dokształcać, nie powinnam wyjść pobiegać czy w samotności spędzić parę chwil?? Nie są z Tobą, a opiekę zawsze mają, a mi należy się odrobina szaleństwa i zamierzam się dobrze bawić.

Czasami zanim powie się coś takiego warto zastanowić się, czy po prostu nie zranimy mamuśki, która codziennie stawia czoło przeciwnościom losu zupełnie samotnie z dziećmi, dla chce najlepiej, dla których zrobi dokładnie to, co Ty - wszystko! Usiądź, pogadaj, wypij kawę, zapropunuj pomoc, towarzystwo. Nie gryzę.